Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 253 550 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

>>>>> Jura i nie tylko >>>>>

poniedziałek, 06 września 2010 19:57
Skocz do komentarzy
Dokładną relację dzień po dniu można przeczytać na bikestatsach 1 2 3. A tutaj skrótowo. Jako że szykuje się dłuższa wyprawa ( 9 dni) - Makar wymyślił, że pojedziemy na rozgrzewkę gdzieś bliżej. A tak naprawdę zostawił w Łutowcu czołówkę i nie chciało mu się samemu po nią wracać ;) TLK podjechaliśmy (Makar, Paweł i ja) do Myszkowa (pociąg nazywał się Tour de Pologne i trasę miał niezłą, od Gdyni po Katowice) a stamtąd rowerowo do szkoły w Łutowcu, gdzie czekała na nas z utęsknieniem czołówka Makara oraz wygodne łóżeczka na poddaszu.

W Łutowcu oprócz szkoły znajdują się skałki, na których kiedyś była strażnica. Ale nie bardzo widać na których, bo wszystkie wyglądają tak samo. Z Łutowca przez Żarki pojechaliśmy do zamku w Olsztynie.
Głównym punktem dnia okazała się jednak smażona ryba kilkadziesiąt kilometrów dalej. Po zwiedzeniu okolicznych zabytków i innych ciekawych obiektów, trafiliśmy na stodołę idealnie nadającą się na nocleg (ja ją wypatrzyłam!). Szukaliśmy go jeszcze gdzie indziej, ale wyszło że jesteśmy skazani na tę w lesie. Tylko rano panowie myśliwi grzecznie kazali się nam wynosić. Ale co tam ;) Grunt, że się wypadało przez noc i mogliśmy spokojnie jechać dalej. Niestety nie mam zdjęcia stodoły (przeoczenie).
Zdjęcie powyżej to przepiękny drewniany kościół z miejscowości Gidle - już w woj. łódzkim. Są tu jeszcze dwa inne kościoły ale ten spodobał się nam najbardziej. Przez resztę dnia kręciliśmy się po okolicy, oglądając głównie barokowe kościoły, a nawet jeśli starsze - to i tak przebudowane na barokowe. Trochę się nam zaczęły mylić ;) Jeden z piękniejszych obejrzeliśmy w Radomsku.
Radomsko to w ogóle piękne miasto pełne cudownie wykończonych budynków. Nie miałam o nim pojęcia i dlatego dzielę się odkryciem. Pojedźcie tam koniecznie, jeśli lubicie wysmakowany detal.

No i to jest koniec wycieczki. Z Radomska w dość ciasnych warunkach dojechaliśmy cało i zdrowo do Warszawy :)

A teraz mały bonus, czyli dlaczego warto kupować mapy turystyczne. Makar wypatrzył na mapie coś jakby mogiłę, pomnik, nie wiadomo co. I tak było po drodze to podjechaliśmy. I co ukazało się naszym oczom? A to:
Kolumna stoi przy drodze, ale w polu - pomiędzy miejscowościami Kruszyna i Borowne. Dopiero przypadkowo spotkany po drodze miejscowy społecznik i cyklista ( z kolegami jadący samochodem) opowiedział, jaką historię upamiętnia. Postawił go dziedzic okoliczny swojemu synowi, który targnął się w tym miejscu na swoje życie.

Wszystkie zdjęcia w albumie JURA I NIE TYLKO
Podziel się
oceń
0
1


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

Klknij w Pajacyka

czwartek, 22 czerwca 2017

Tylu a tylu tu było...:  256 866  

3grosze o mnie...

To ta w kapeluszu. Dla niektórych jej poczynania mogą się wydawać przejawem lenistwa...dla mnie są zaś efektem wytężonej pracy umysłowej...
Marzy mi się mały domek na działce lub projekty architektury socjalnej...
egocentryczna, enigmatyczna, emulsyjna ;-)

O moim bloogu

Zapis fotograficzny podróży po Polsce. Moje osobiste spojrzenie na to,co teraz wśród polskich turystów uważane jest za mniej atrakcyjne od Tunezji.

Szatelita

Locations of visitors to this page

Przybywacze

Add to Technorati Favorites Travel Blogs - BlogCatalog Blog Directory

Statystyki

Odwiedziny: 256866
Bloog istnieje od: 3837 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl